Czy jedzenie naprawdę dzieli się na dobre i złe?

Czy naprawdę istnieją dobre i złe produkty? A może taki podział, który ma pomagać nam jeść zdrowiej, może mieć również swoją ciemniejszą stronę? Badania pokazują, że dzielenie jedzenia na dobre i złe może wiązać się z większą restrykcją, niezadowoleniem z ciała i zachowaniami związanymi z utratą kontroli nad jedzeniem.

Co właściwie zbadano?

adacze przyjrzeli się temu, jak myślenie o jedzeniu w kategoriach dobre–złe wiąże się z innymi zachowaniami i przekonaniami dotyczącymi jedzenia i ciała.

W badaniu wzięło udział 630 kobiet w wieku 18–44 lat. Sprawdzano m.in. związek myślenia dychotomicznego o jedzeniu z objadaniem się, restrykcjami żywieniowymi, niezadowoleniem z ciała, dążeniem do szczupłości, nadmiernymi ćwiczeniami i zachowaniami kompensacyjnymi.

Co pokazały wyniki?

Im silniejsze było myślenie o jedzeniu w kategoriach dobre–złe, tym wyższe były wyniki dotyczące m.in. objadania się, restrykcji poznawczej, ograniczania jedzenia, niezadowolenia z ciała, dążenia do szczupłości, nadmiernych ćwiczeń i zachowań kompensacyjnych.

To ważne, ponieważ pokazuje, że sztywne kategoryzowanie produktów nie występuje w próżni. Może być częścią szerszego sposobu myślenia o jedzeniu, ciele i kontroli.

Czy to znaczy, że dzielenie jedzenia na dobre i złe powoduje objadanie?

Nie. Tego na podstawie tego badania nie możemy powiedzieć.

Badanie wykazało związki między myśleniem dychotomicznym o jedzeniu a różnymi zachowaniami i przekonaniami związanymi z jedzeniem. Nie pozwala jednak ustalić, co jest przyczyną, a co skutkiem.

Nie wiemy więc, czy sztywne dzielenie produktów na dobre i złe zwiększa ryzyko problematycznych zachowań związanych z jedzeniem, czy też rozwija się wraz z nimi. Autorzy wskazują, że potrzebne są dalsze badania, które pozwolą lepiej zrozumieć kierunek tej zależności.

Co to oznacza w praktyce?

Podział jedzenia na dobre i złe może wydawać się pomocny, bo daje poczucie porządku i kontroli. Problem pojawia się wtedy, gdy zasady stają się sztywne. Jeśli określony produkt jest zakazany, jego zjedzenie łatwo przestaje być po prostu zjedzeniem czegoś, na co miałaś ochotę. Może pojawić się myśl: skoro już złamałam zasadę, wszystko jedno. A za nią dalsze jedzenie, poczucie winy i próba jeszcze większej kontroli następnego dnia. W ten sposób może powstawać błędne koło: restrykcja → napięcie → jedzenie → poczucie winy → jeszcze większa restrykcja. Dlatego w pracy nad relacją z jedzeniem ważne jest nie tylko to, co jesz, ale również to, jak myślisz o jedzeniu.

Co warto z tego zapamiętać?

edzenie nie musi być moralnie dobre albo złe. To, że zjadasz produkt, który uznajesz za mniej zdrowy, nie oznacza, że zrobiłaś coś złego ani że cały dzień jest stracony. Badanie pokazuje, że sztywne, czarno-białe myślenie o jedzeniu wiąże się z szeregiem zachowań i przekonań charakterystycznych dla zaburzonej relacji z jedzeniem. Być może więc ważnym krokiem nie jest jeszcze większa kontrola tego, co jesz, ale zauważenie zasad, ocen i zakazów, które pojawiają się w Twojej głowie wokół jedzenia.

Źródło

Levinson, J. A., Parker, J. E., Hunger, J. M., & Tomiyama, A. J. (2025). Dichotomous thinking about food as an understudied subclinical disordered eating cognition. Journal of Eating Disorders, 13, 224. https://doi.org/10.1186/s40337-025-01388-7

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *